Warszafski Deszcz: PraWFDepowiedziafszy
12 Lipiec 2011 1 komentarz
Warszafski Deszcz: PraWFDepowiedziafszy
[Wielkie Joł, 2011]
Ocena: 4/6
Nie jest zaskoczeniem to, że dostajemy ponownie nowy materiał od Tedego. Nie jest zaskoczeniem również nowy materiał WFD, zapowiadany już od jakiegoś czasu. Zaskoczeniem natomiast jest jakość PraWFDepowiedziafszy – spodziewał się ktoś jego brzmienia na wysokości S.P.O.R.T.u, 3H czy nawet Nastukafszy? Chyba nie. To jest największa zaleta tego krążka – powrót do swoich korzeni. Co najciekawsze, za niemalże całą produkcję odpowiada sam Tede. Wiecie co? Jest tu najlepszy. Erio, Sir Michu, Qciek, Zbylu – tak, uznane marki. Wszyscy lubili produkcje Jacka sprzed kilku lat? Tak. On jest tutaj bossem. Nawet bonusowy dysk, mocno elektroniczne wycieczki Młodego Grzecha, mimo że dobre, to nie dorastają takim “Gdzie tamte dziewczyny?” czy “Zrobiliśmy coś ważnego”. Rapsy swoją drogą, bo schemat jest standardowy: Numer Raz zawsze spoko, z Tede bywa różnie, lecz tym razem oponenci Jacka mogą mieć problem z wytykaniem mu jego niedoskonałości. Jest zdecydowanie lepiej niż na jego ostatnich solowych dokonaniach. A całość? Niezłe to. Idealne na pochmurne lato i jesień, gdzie prawdziwy deszcz leje jak z cebra. -Dawid Bartkowski


Od siebie dodam tylko, że jak dla mnie album minimalnie lepszy od poprzedniego, najbardziej dokucza wtórność tekstów, ale i tak słucha się znakomicie. Silny kandydat do tytułu najlepszych hip-hopów 2011. Ostatni kawałek miazga!