Jacaszek: Glimmer
25 Listopad 2011 6 komentarzy
Jacaszek: Glimmer
[Gustaff, 2011]
Ocena: 5-/6
Po nieudanym eksperymencie z kościelnymi pogłosami w postaci albumu Pentral, Jacaszek mimo wszystko kontynuuje obraną tam ścieżkę, jednocześnie również wracając do klimatu świetnych przecież Trenów, w ten sposób idealnie wydobywając to co najlepsze i najoryginalniejsze w jego dwóch poprzednich płytach. Do swojego wypracowanego już specyficznie szumiącego brzmienia dokłada tym razem klarnet, klawesyn i metalofon, tym samym kontynuując barkowe tropy poprzedniej płyty. Jednak gdy tam przegrywał zmagając się z formą, na Glimmer udało mu się osiągnąć doskonały kompromis pomiędzy pomysłem, klimatem, a oryginalnością. Po raz kolejny bowiem Jacaszek dokonuje pewnego teoretycznie drobnego, ale mimo wszystko dosyć istotnego przemeblowania swojej wizji ambientu i w następstwie tego jest jeszcze bardziej oryginalny w tym co i jak nagrywa. Dostrzeżono to już w paru miejscach, co w efekcie zaowocowało kontraktem z Ghostly International, który być może przysporzy mu nieco więcej fanów. Co prawda Glimmer to na pewno rzecz mniej “emocjonująca” niż Treny, jednak ze względu na swoją dźwiękową unikalność i bardzo nieoczywistą wrażliwość, jest to album dojrzalszy i zarazem ciekawszy. Wykorzystanie klawesynu, chwilami dominującego jak w “As Each Tucked String Tells”, czy delikatnie noisowe próby jak w “Evening Strains To Be Time’s Vast” to tylko przykłady tych małych innowacji w świecie muzyki Jacaszka, jednak to właśnie one czynią Glimmer tak dobrym albumem, którego szkoda byłoby nie odnotować w tegorocznym bardzo przecież bogatym katalogu polskiej muzyki. -Łukasz Halicki


Nawiązując do ostatniego zdania recenzji. Ja odnotowałem. Jest to moja druga ulubiona polska płyta w tym roku.
Z ciekawości zapytam o tą pierwszą?
A tu cię zaskoczę. Plan Ewakuacji.Uzależniłem się od tej płyty.
Trochę wstyd bo w sumie jeszcze nie ogarnąłem tej płyty, może czas najwyższy.
Drogi Panie Łukaszu, poprzednia płyta nosiła tytuł ‘Pentral’, a nie żaden ‘Penetral’. Mam nadzieję, że to tylko literówka. ;D
kajam się i przyznaję że od wszech czasów miałem zakodowany w głowie tytuł “Penetral”. poprawione, dzięki za czujność!