Reni Jusis: Iluzjon cz. I

renijusisReni Jusis: Iluzjon cz. I
[Amfibia Records, 2009]
Ocena: 2+/6

Trzecia wolta stylistyczna Renaty, pierwsza tak radykalna. I pierwsza, której w sumie się spodziewałem. Magnes, choć wyborny, pokazywał chyba wyczerpywanie się formuły klubowej Reni, mimo, że świetnie ją podsumowywał. Trzy płyty jakie się na nią złożyły są naprawdę szczytem szczytów polskiego popu. Elektrenika filtrowała jeszczeee typowy poland, ale już bliżej french touch z lead singlem jaki mogłaby pozazdrościć Kylie („Nic O Mnie Nie Wiecie”) i kawałkiem otwierającym z tak kapitalnym motywem, że KAŻDY chciałby w życiu móc wymyślić taki choć jeden. Trans Misja była przegadana momentami, ale znowu. Fenomenalny opener, fenomenalne single. Tym razem nawet fenomenalne wideo, powiew wielkiego świata, do „It’s Not Enough”. Magnes zdawał się łączyć świat tanecznej Trans Misji z popem Elektreniki, wypadając świetnie, mimo, że hooki był raczej stępione i w jakiejś części składał się ze starszego materiału.

Iluzjon. To już szósty album Reni. Co ciekawe, lubię o tym zapominać, udając, że Jusis była fuzją Kylie z Ellen Allien od zawsze. Ale nie była. I już nie będzie. Pierwszy kawałek, „Delirium”, nie jest zły. Przypomina trochę Grandaddy. I to w tym dobrym sensie. Zgrabny instrumentalny kawałek robiący dobry użytek z możliwości studia i masy klawiszy. Ale ci, którzy oczekują że zacznie się jakieś, nie wiem, „go progress chrome, they painted moon today” mogą się rozczarować. Ba, kurwa, rozczarowując się jak Stokrotka na końcu „Kanału”. Bo dalej jest doprawdy to, czego mogłem się spodziewać po osobie uwiedzionej przez osobę Tomka Makowieckiego. Nie to, bym coś do niego miał, na pewno jest FENOMENALNYM mężczyzną, ale dokładnie takie brzmienie miałem w głowie jak tylko powstał Projekt Iluzjon. Pierwsze akordy „A Mogło Być Tak Pięknie” wskazują, że w okresie powstawania kompozycji jedynymi płytami w domu były Takk… i A Rush Of Blood To The Head. Przy optymistycznym scenariuszu. Przy złym były to Piosenki Na Nie i Korova Milky Bar.

Nie, no jest źle. Chciałem uwierzyć, że popowa wrażliwość wygra, ale znikła gdzieś wraz z moogiem i korgiem. Są tutaj dokładnie te wszystkie ograne progresje, chwyty, aranżacje. Brzmi to trochę jak publishing bardziej niż faktycznie autorski projekt. Brzmi to bardziej jak Ania Dąbrowska. I te teksty. Tekstowo Reni nigdy nie była Baczyńskim, ale takie flaki z olejem jak „oto dla miłości requiem”, „jestem tylko kurtyzaną, a to nie to samo, co zakochać się” (wow!) czy „nienawidzę cie i kocham / przy tobie śmieje się i szlocham” (wowow!) przyprawiają o migotanie przedsionków. Ciężko przebrnąć przez całość, ciężej szukać na sile pozytywnych aspektów. Poza muzycznie na pewno jakieś są, na przykład jest szczęśliwa, kwitnąca, z ułożonym życiem osobistym. To przecież dobrze, bo Renata to dla mnie trochę jak stara znajoma. Tak i więc dwa, ale z plusem, po starej znajomości. I za „Delirium”. Straszy tylko cz. I przy tytule. To tego będzie więcej? -Emil Macherzyński

http://www.myspace.com/renijusisprojektiluzjon

Reklamy

One Response to Reni Jusis: Iluzjon cz. I

  1. gradzio says:

    Ten tekst świetnie pokazuje, jak bardzo (nie wszyscy) krytycy żyją we własnym świecie w oderwaniu od muzyki, sztuki, kultury. To właśnie ma miejsce w powyższym tekście.

    Bije po oczach stronniczość i brak obiektywizmu, który da się wychwycić czytając między wierszami.

    Najbardziej spodobał mi tekst odnoszący się do wrażeń krytyka –
    „Ba, kurwa, rozczarowując się jak Stokrotka na końcu „Kanału”.”
    Tekst po prostu wymiata, już głupszego i mało taktownego porównania nie mógł autor tekstu napisać. Gratuluje !

    Zastanawiam się z jakiego „Kanału” ów autor wyszedł. Jak długo osoby oraz ich maniery rodem z PRL będą nas straszyć !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: