Setting The Woods On Fire: Setting The Woods On Fire

stwof_frontSetting The Woods On Fire: Setting The Woods On Fire
[Promise! Promise!, 2009]
Ocena: 4/6

Powiedzieć o Setting The Woods On Fire, że to zespół grający emo to przy obecnej definicji tego terminu dosyć ryzykowna sprawa. Także żeby było jasne, STWOF to stara szkoła, gdzie zespół hałasuje, a nie płacze. Bez makijażu, modnych fryzurek i debilnego skakania z gitarkami. Zamiast tego katalog Dischord, Sunny Day Real Estate i bogata tradycja hardcore punku. I jeśli nic mi nie umknęło, prawdopodobnie pierwsza tak udana próba przeniesienia tego typu grania na nasze polskie podwórko. Choć szczerze mówiąc, znając już od bardzo dawna genialne „Delayed Sleep Phase Disorder”, obiecywałem sobie nieco więcej.

Jest tak jak miało być. Hałas i melodie. Nieoczywista chwytliwość kompozycji i ten tak zwany solidny gitarowy wykop. Właściwie to bardziej jazgot, żeby nikomu nie przyszły tu do głowy żadne rockowe miernoty rodem z Eska Rock. I chociaż te bardziej melodyjne fragmenty utworów takich jak „It Ends Today” czy „Lost Is All We Are” śmiało można by było pościć w eter, to dalszych rozwój tych (jak i pozostałych pięciu kompozycji) wyklucza ich szersze zastosowanie. Jazgot, zgiełk, Fugazi, a nawet wymiatający ostatnio Dinosaur Jr. Brzmienie bardzo chałupnicze, niemalże koncertowe, choć z dala od rejonów lo-fi. Gitary brzmią dokładnie tak jak powinny, ale niestety nieco zawodzi reszta. Ledwie słyszalna perkusja i całkiem niechlujny wokal odejmują pare punktów w zasadzie każdemu z utworów. Przede wszystkim momentami umyka przez to cała dynamika, a na pierwszy plan wysuwa się wszechobecny zgiełk gitar. W kategoriach dynamiki do pożądanego poziomu najbliżej jest nieco bardziej punkowym niż reszta utworów „Now Or Never” i znakomitemu „The Letter”, i gdyby tego rodzaju motorykę udało się pogodzić z melodyjnością reszty materiału to byłoby doskonale. Chociaż tak naprawdę nie można też za bardzo narzekać – to dopiero debiut, któremu długością bliżej do EP-ki niż typowego albumu, a który i tak daje już dużo powodów do radości i całkiem niezłe widoki na przyszłości. Pozostaje więc mieć nadzieję, że znajdzie się wydawca, który wypuści to na CD, a cała przygoda nie skończy się na debiucie. -Łukasz Halicki

http://www.myspace.com/settingthewoodsonfire

Reklamy

One Response to Setting The Woods On Fire: Setting The Woods On Fire

  1. aaaa says:

    ta płyta rozpierdala na maxa!!!
    nigdy wcześniej nie słyszałem nic tak zajebistego w tej konwencji
    chłopaki wymiatają wszystkie miernoty
    jest genialnie i wiem co mówię !!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: