Hatifnats, „Horses from Shellville”

hatifnatsHatifants, „Horses from Shellville”
Ocena: 3+/6

Nowy singiel Hatifnats to jak na razie wielkie rozczarowanie. Typowy polandowy plastyk (mój nowy ulubiony zarzut) produkcyjny jaki eksploatowali wszyscy entuzjaści indie (wiecie, elektronika z ciekawym wokalem i remiksy, aczkolwiek ani pierwsze ani trzecie tutaj nie występuje), a kawałek znany jest od zarania dziejów (asekuracyjność? już?). Wysoki wokal a’la Sigury, rozmarzone brzmienie a’la Cocteau Twins. Jak dla tego zespołu – schabowy z ziemniakami. Nie przekreśla to oczywiście płyty jako całości, ale ten delay nie posuwa nas nawet o milimetr w stosunku do tego co robiło chociażby takie Myslovitz na swoim przereklamowanym ale przyzwoitym debiucie, który ma już 14 lat (właśnie sobie uświadomiłem). Wiecie, ja w sumie nic do nich nie mam, ale nawet w depresji lepiej mieć coś bardziej oryginalnego w przetargu, bo inni cię zajęczą. Reasumując więc, fajna „nutka xD”, ale to za mało jak na rozbudzone onegdaj nadzieje. -Emil Macherzyński

http://www.myspace.com/hatifnats

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: