Kyst: Cotton Touch

Kyst: Cotton Touch
[Gingerbread Records, 2010]
Ocena: 4-/6

Czytając tu i ówdzie o tym albumie, bardzo, ale to bardzo, chciałem go nie lubić. Głównie z powodu tandety użytych argumentów oraz mojej ogólnej niechęci do wszystkiego co chwalą pewne źródła. Dlatego też, zamiast klasycznej recenzji, tym razem dojdzie jedynie do mniej lub bardziej złośliwego oraz pełnego wiary we własne ego i gust odniesienia się do tego wszystkiego, co zostało popełnione w temacie Cotton Touch. Bo tak generalnie to jest to całkiem niezła płyta, zdradzająca spory potencjał, a przede wszystkim ciekawe, nieszablonowe podejście do materii. O wybitność/dziejowość/pomnikowość ociera się co najwyżej momentami, ale w sumie to i tak sporo. Przegląd prasy poniżej.

Recenzja nr 1 obwieszcza nam jedną z najpiękniejszych polskich płyt ostatnich kilku lat. Aż tak dobrze na pewno nie jest. Poza tym czemu panuje powszechne przekonanie, że tylko skromne i około akustyczne granie jest piękne?

Recenzja nr 2 w zasadzie jest gdzieś w okolicach sedna sprawy, jednak jej autor za bardzo stara się jechać po bandzie (dosłownie i w przenośni).

Recenzja nr 3 podobnie jak nr 1 popełnia błędne założenie, że cisza i subtelność = piękno. Poza tym jest zabawnie poetycka i trochę nie trafia z tym przywołaniem Twilite i Indigo Tree.

W recenzji nr 4 autor usilnie wierzy, że alternatywa podbije radio. Całkiem celnie przywołany zostaje tu termin free jazz z odpowiednim dopiskiem rzecz jasna, co na tle masy zabawnych opisów i stwierdzeń należy uznać za spory plus tego tekstu.

Z kolei recenzja nr 5 wydaje się być najbliższa memu sercu, choć domaganie się o „pierdolnięcie” jest trochę taki wiecie skąd.

Recenzja nr 6 bije pokłony i chwali trójmiejskie indie. Zdecydowanie sprawiła mi najwięcej radości.

Ostatecznie, recenzja nr 7 to opinia najbardziej ekstremalna i generalnie początkowo bardzo się zgadzałem, ale jakkolwiek nakreśla główne bolączki tej płyty, tak sporo je przerysowuje. -Łukasz Halicki

http://www.myspace.com/kystband

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: