Ania Dąbrowska: Ania Movie

Ania Dąbrowska: Ania Movie
[Sony Music, 2010]
Ocena: 1+/6

Jezu jak ja mam dosyć Ani Dąbrowskiej. Od tego, że nie czyta, po taniość obranej estetyki i zajeżdżanie jej do granic możliwości. Serio. Poprzedni album jeszcze w miarę, w miarę przyjąłem ciepło głównie dlatego, że był moim pierwszym prawdziwym kontaktem z jej egzaltowaną, nudną muzyka (a i miał momenty). Ale ten tu nowy? Nieeeee. Kawery piosenek z filmów i jakiśtam innych piosenek, cóż za wspaniały eklektyzm. Czy naprawdę ciężko jest znaleźć 9 piosenek ciągnących jeden motyw? Bo jak nie, to chociaż miejmy przyzwoitość i nie marketujmy tego tak, ok? Bo przede wszystkim wybory, zajechane iwergriny od Tarantino, Sałnd of Sajlenc i moje ukochane „Strawberry Fields”, którego nie powinno się przerabiać, chyba, że jest się Ścianką circa Sława EP. Poza tym ta wystudiowana, ‚vintage’ produkcja nie tknięta analogiem i super emocjonalny i poprawny śpiew a’la 5 lat w Oazie i umimy paszczowac głośno i z przeponą. No KURWA. Serio, każda zaśpiewana na tej płycie fraza doprowadza mnie do szewskiej pasji, a ja przecież słyszałem wystarczająco by tak łatwo się nie wzburzać. Ale nie potrafię. Głos Ani jest tutaj ekwiwalentem znalezienia w zupie całego tupecika. „To takie polskie”, „zawiść”. Sorry Aniu, ale nałożenie reverbu nie jest klasą, a spowolnienie wszystkiego i dodanie smyków a’la Motown to nie jest ósmy cud świata. Pamiętacie „Kremową Rewolucję” Smolika? To było fajne. Och, U-zek, a byłeś motywatorem. Za kase wydaną na licencjonowanie tych kawałków można by pewnie uratować wszystkie biblioteki zlikwidowane na UŁ. Ale nie, strołbery filc forefer. STROŁBERY FILC FOREFER. -Emil Macherzyński

http://www.myspace.com/aniade

Reklamy

3 Responses to Ania Dąbrowska: Ania Movie

  1. poliszmnie says:

    Emil, to na pewno przez tą wadę techniczną: http://muzyka.onet.pl/0,2144648,newsy.html

  2. Emil says:

    ha.

    dobrze, ze sie nie czepialem ulubionego filmu, bo by ją wycofali w ogóle.

    http://axunarts.wordpress.com/2010/03/16/ania-dabrowska-obyczajowka-ze-szczypta-humoru-wywiad/

  3. lewar says:

    Co do kowerowania „Strawberry Fields”:

    Można. Tylko trzeba tak jak mój ulubiony, po Miike Takashim, Japończyk:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: