Rotofobia, „Echo”

Rotofobia, “Echo”
Ocena: 1/6

Zawsze byłem szykanowany wśród znajomych za swoją dosyć odosobnioną opinię, że Rotofobia to zespół z niezłymi pomysłami i potencjałem („Warszawa”, „Nite”, ktokolwiek?). Dzisiaj cofam wszystkie swoje dotychczasowe dobre słowa skierowane w ich stronę. „Echo”, singiel zapowiadający ich ukazujący się od x lat debiutancki album, to tragikomiczna polska odpowiedź na Crystal Castles zrobiona w rytmie disco polo. W kapturach, w lesie, walą tępym bitem i irytującymi klawiszami. Nad wszystkim góruje jeszcze wokal, od zawsze najsłabsza strona tego zespołu. I oto złe stało się jeszcze gorsze. Dołożyli efekt w klimacie wspomnianych już Crystal Castles i zdecydowali się na wysunięcie go maksymalnie do przodu, w ten sposób czyniąc go swoim głównym orężem na drodze ku zniszczeniu świata. Tym samym zaliczając śmiałą stylistyczną rewoltę w kierunku czarownic i kryształowych zamków, wygląda na to, że Rotofobia ostatecznie porzuciła gitary i piosenki, oddając się w całości lansowi i słabości. A tyle razy mówiłem wam wszystkim, że nic z nich nie będzie.

http://www.myspace.com/rotofobia

Reklamy

One Response to Rotofobia, „Echo”

  1. r says:

    nic dodać, nic ująć

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: