Twilite: Quiet Giant

Twilite: Quiet Giant
[Ampersand Records, 2011]
Ocena: 4+/6

Nowy album Twilite zasadniczo nie przynosi żadnej rewolty stylistycznej, ani znaczącej zmiany brzmienia. Co nie zmienia faktu, że słychać iż jest to wydawnictwo ciekawsze kompozycyjnie i bardziej dojrzałe, a przez to zwyczajnie lepsze od ich całkiem dobrego przecież debiutu. Obrana przez nich ścieżka, zasygnalizowana jeszcze na zeszłorocznym świetnym Else (EP), nie może być dla nikogo zaskoczeniem. Bogatsze aranżacje, a przy tym nieco bardziej profesjonalne brzmienie, to właściwe jedyne nowości jakie przynosi Quiet Giant. Paweł Milewski oraz Rafał Bawirsz nadal uprawiają akustyczne granie silnie inspirowane, zarówno historią w postaci Simona & Garfunkela, jak również „nowościami” takimi jak Kings of Convinience (celność materiałów promocyjnych zadziwia). Na szczęście bez popadania w nudnawe smęcenie, Twilite przez większość czasu grają o te 10% szybciej i lepiej od konkurencji.

Warto podkreślić, że zamiast jednostajnego brzdękania Paweł i Rafał nadal skupiają się na inteligentnym rozwijaniu kompozycji, dzięki czemu kolejne utwory nie stapiają się w jedną całość i cieszą ucho swą nieszablonowością. Duża w tym odpowiedzialnego za produkcję i mastering świeżego dezertera z Much – Piotra Maciejewskiego, który wydaje się być również odpowiedzialny za zaciągnięcie zespołu w nieznane im dotąd rejony, jak w znakomitym przedostatnim utworze. W ogóle jazzowe tropy, jak perkusja w otwierającym „Perfect Ending” czy końcówka wspomnianego przed chwilą „One Quiet Moment” pokazują, że sporo jeszcze można tu pokombinować. Tym niemniej, bardziej tradycyjnie dla tego zespołu formy, jak znakomite „I Am The Sun” czy „Out Of Control”, dobitnie pokazują, że nie bawiąc się w specjalne dźwiękowe innowacje, ciągle stać ten zespół na świetne, zapadające w pamięć kompozycje. I jakkolwiek w obranej formule Twilite naprawdę czarują i realizują swe cele, tak jeśli miałbym podać jakiś minus tej płyty, to byłaby to właśnie obrana przez nich droga. Bez bardziej zdecydowanych innowacji, nie wyobrażam sobie trzeciej podobnej płyty. -Łukasz Halicki

http://twilite.bandcamp.com/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: