Echinacea: Echinacea

Echinacea: Echinacea
[Aloha Entertainment, 2011]
Ocena: 4+/6

Tak jak 2009 miał Mardi Gras, Małpę i Ortegę Cartel, tak 2010 należy uznać za słaby rocznik dla polskiego hip-hopu. Wydaje się, że w tym będzie zdecydowanie lepiej i nie tylko o Echinaceę tutaj się rozchodzi, choć to właściwie ten krążek jako pierwszy tak napawa radością. Elegancki, inteligentny rap na świetnych bitach zawsze wybornego Kixnare’a oraz goniącego go Roux Spany. Ten drugi zresztą skutecznie kieruje skojarzenia w kierunku wspomnianych już Mardi Gras – Echinacea to podobna wrażliwość oraz pomysł na siebie. Bez zadęcia, na dosyć klasycznych bitach, rapując z dala od typowego zakresu tematycznego polskich raperów, Parker, Pudel i Siódmy udowadniają, że tak naprawdę niewiele trzeba by nagrać ciekawy i niebanalny hip-hop.

Olbrzymie wrażenie robi szczególnie początek tej płyty, zwieńczony genialnym singlem „Czekając Na Falę” (bit roku?) oraz wcale nie gorszym „Weź Oddech”. Potem album utrzymuje dobry, równy poziom, jednak ciężko powiedzieć żeby apetyt wzbudzony przez pierwsze 5 utworów był w pełni zaspokojony. I może właśnie dlatego mój początkowy huraoptymizm przygasł, lecz ciągle – Echinacea reprezentuje ten spokojny, bystry odłam hip-hopu, który wyczuwa się już gdzieś na poziomie okładki i który najzwyczajniej w świecie zachwyca swym nieuchwytnym wdziękiem i szczerością treści. Także niby dupy nie urywa, ale już dosyć dawno nie słyszałem polskiej płyty hip-hopowej, gdzie rap, słowa i bity tak świetnie ze sobą współgrały. -Łukasz Halicki

http://www.e-echinacea.com/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: