Niwea: 02

Niwea: 02
[Qulturap, 2011]
Ocena: 4+/6

Gagatki, łobuzy, nicponie. Skrajnie lubiani i tak samo nienawidzeni. Wyraziści do szpiku kości. Drugą płytę wydali szybko, bez cedeka, stawiając na czerń winyla i bezbarwność mp3. Odważni. Grają koncerty w ciemnościach. Trzeba jednak przyznać, że ta cała kreacja i otoczka mają coś w sobie. Istnieje bowiem jakiś dziwny i na swój sposób niezwykły magnetyzm na linii Niwea – słuchacz. Szczęsny i Bąkowski tworzą bez wątpienia bezkompromisowo, co z jednej strony sprawia, że przebrnięcie przez ich album jest sporym wyzwaniem, z drugiej jednak forma ta sprzyja wniknięciu w treść. Absurdalnie zniekształconą, lecz intrygującą. Deklamowaną monotonnie, jednostajnie, szaro i bez wyrazu. Podobnie ma się rzecz z muzyką – oszczędna, trudna, z gdzieś tam głęboko ukrytymi prostymi, mrocznym motywami i melodiami. Zapada w pamięć, choć również męczy swoją jednostajnością i ciężarem gatunkowym. Podobno hip-hop, nowa fala, lata 80-te, IDM. Ten rozstrzał prób skatalogowania ich, tylko potwierdza wyjątkowość tego projektu. I tak, zgadza się, 02 to płyta ciemniejsza i bardziej dusza od jedynki, ale też w pewien sposób łatwiejsza w odbiorze. A może to tylko ja już się do nich przyzwyczaiłem? Tak czy siak, Szczęsny i Bąkowski udanie kontynuują to co zaczęli w zeszłym roku. Cokolwiek to jest. -Łukasz Halicki

http://www.myspace.com/niwea

Reklamy

One Response to Niwea: 02

  1. atrium says:

    a „nie ma mleka w tesco”, to już słowa skrzydlate w tym domu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: