Leszek Możdżer: Komeda

Leszek Możdżer: Komeda
[ACT Music, 2011]
Ocena: 4+/6

rzemiosło  (definicja za słownikiem języka polskiego PWN)
1. «drobna wytwórczość obejmująca wykonywanie i naprawianie przedmiotów użytkowych ręcznie lub prostymi narzędziami»
2. «umiejętność wykonywania takich przedmiotów»
3. «w odniesieniu do dziedzin sztuki: opanowanie techniki, warsztat twórczy»
4. daw. «zawód, zajęcie»

Z całego zeszłorocznego szału na Chopina najbardziej zapamiętam znakomity album warszawskiego trio Levity oraz spokojnie dorównujący mu tegoroczny krążek Profesjonalizmu. Motywami przewodnimi tego roku są Miłosz i Komeda.  Ten pierwszy jeszcze płyty się nie doczekał lub ja nic o niej nie wiem, a ten drugi został bardzo ładnie zagrany przez Możdżera. I właśnie cały urok, jak również największa bolączka tej płyty, leżą w jej byciu ładną, piękną, urokliwą itd. Możdżer zabrał się do tematu jak zawsze profesjonalnie, z poszanowaniem do materiału wyjściowego, ale też odrobiną własnego ja. Tyle tylko, że w przeciwieństwie chociażby do wspomnianego już Levity i ich zeszłorocznych wariacji w okolicach Chopina, Możdżer jest grzecznym odtwórcą, który co prawda dodaje kompozycjom Komedy pewnej lekkości, skupiając się na melodii i emocjach, ale też gra bardzo bezpiecznie i zachowawczo. Przekłada się to na niewątpliwy aspekt edukacyjny oraz potwierdza klasę i pozycję naszego czołowego pianisty jazzowo-klasycznego, lecz z drugiej strony sugeruje pewne pójście na łatwiznę. I jakkolwiek generalnie nie można narzekać na dobór materiału oraz jego wykonanie, czego doskonałymi przykładami niech będą fenomenalne „Sleep Safe And Warm” (Dziecko Rosemary) czy „Moja ballada”, tak ciągle chodzi mi po głowie pytanie o proporcje – ile w tym zasługi Komedy, a ile Możdżera? Bez względu na odpowiedź, Komeda to jedna z najciekawszych tegorocznych polskich płyt, a już bez wątpienia jedna z ładniejszych. -Łukasz Halicki

http://www.myspace.com/leszekmozdzer 

Advertisements

4 Responses to Leszek Możdżer: Komeda

  1. poliszmnie says:

    czytelników proszę o wybaczenie mi kolejnego cztery plus w tym roku.

    chociaż generalnie to chyba dobrze, że tyle dobrych płyt wyszło w tym roku?

  2. samson says:

    soyka śpiewa miłosza, co wyszło nawet przyjemnie z perełką w postaci „piosenki pasterskiej” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: