Tomasz Pawlicki, Artur Maćkowiak: The Duluoz Legend

Tomasz Pawlicki, Artur Maćkowiak: The Duluoz Legend
[We Music Records, 2011]
Ocena: 4-/6

Co rozsądnego można napisać o płycie, która jest niczym innym jak impresją oraz dosyć luźnym eksperymentem dźwiękowym, za nic mającym sobie wszelkie gatunki i konwencje? Dwójka muzyków, kojarzonych raczej nie bardzo, choć nazwy kapel, których są członkami, może paru osobom coś tam powiedzieć (Extasy Project, Something Like Elvis), nagrało płytę, która jak niezwykle trafnie opisują materiały „niekoniecznie wiedzie do jakiegoś celu”. Do tego dosyć oszczędną dźwiękowo, ograniczającą się właściwie do fletu, gitary, elektronicznych dodatków oraz wokali. Właściwie to bardziej zdań, słów, niż cokolwiek co można by było nazwać wokalem czy śpiewaniem. Wszystko kręci się wokół specyficznego klimatu i atmosfery, jaką niosą kolejne utwory, a nie ściśle określonych gatunków czy stylistyk. Pierwsze „The Town And The City” jest nawet trochę melodyjne i wręcz odrobinę konwencjonalne, co początkowo wybija z tropu. Jednak im dalej w las, tym więcej eksperymentu i niekonwencjonalności. Trzecie „The Dharma Bums” końcowymi wokalizami kieruje skojarzenia w kierunku Twin Peaks, „Satori In Paris” to zwariowana przejażdżka na karuzeli, a ostatnie „Vanity Of Duluoz” to osobliwa podróż sterowana gitarą Maćkowiaka, kończąca się zgiełkiem kwartetu smyczkowego. Tą kompozycyjną różnorodność spaja na szczęście brzmienie oraz charakterystyczna, trochę senna atmosfera, jaką udało się wypracować tej dwójce muzyków, co generalnie ratuje ten The Duluoz Legend od bycia kolejnym dźwiękowym eksperymentem o znikomym znaczeniu dla świata. Całość formuję bowiem album, na swój sposób zaskakująco przystępny, choć mimo wszystko skierowany raczej do bardzo wąskiego grona poszukujących odbiorców. -Łukasz Halicki

http://soundcloud.com/wetmusic 

Advertisements

4 Responses to Tomasz Pawlicki, Artur Maćkowiak: The Duluoz Legend

  1. anka says:

    strasznie mi się to kojarzy z times new roman, a do tego troszeńkę z klimatem cieślaka i księżniczek.. tak że w porządku. w ogóle dużo młodego grania jest teraz w konkursie machiny, znalazłam tam taki zespolik london type smog, podobno grali już rok temu na młodych talentach na openerze. polecam ten konkurs, do posłuchania i pogłosowania, plus jak się okazało są do wygrania bilety na koncert i dostępy do ewydań (mam bilet na brodkę :o), konkurs tu http://www.scena.machina.pl/intro

  2. Emil Macherzyński says:

    ..i nawet slowem o kerouacu? 😮

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: